Koszyk

Malarstwo - obrazy wielkich mistrzów malarstwa

Obraz „Chrzest Chrystusa” Verrocchio

Andrea del Verrocchio był włoskim rzeźbiarzem i malarzem renesansowym z XV wieku, a do tego nauczycielem Leonarda da Vinci.

Obraz „Chrzest Chrystusa” Verrocchio podejmuje religijny temat popularny w malarstwie renesansu i baroku (por. Chrzest Chrystusa obraz Giovanni di Paolo). Zazwyczaj w malarskich ujęciach Chrztu Chrystusa pojawia się motyw Ducha Świętego w postaci gołębicy, zsyłanego przez Ojca na Syna, co stanowi jeden ze sposobów przedstawienia Trójcy Świętej – zdecydowanie odmienny od tego, którego najdoskonalszy wzór dał Andriej Rublow (por. Kto jest kim na ikonie „Trójca Święta” Rublowa?).

Obraz „Chrzest Chrystusa” Verrocchio ma jeszcze dwóch znakomitych współautorów – Sandro Botticelli (omawiałem już trzy wersje jego wersje Pokłonu trzech króli – z roku 1475, z lat 1481-1482  i z lat 1490-1505) namalował twarz anioła widzianą en face, a dziełem Leonarda da Vinci (zinterpretowałem już jego Pokłon trzech króli i Ostatnią wieczerzę) jest anioł zwrócony do widza plecami i prawym profilem oraz jeszcze kilka detali i poprawek.

Obraz „Chrzest Chrystusa” Verrocchio, ok. 1470-1475, tempera i olej na desce, 180 x 152 cm, Galeria Uffizi we Florencji

Obraz „Chrzest Chrystusa” Verrocchio

Verrocchio, Chrzest Chrystusa, wydruk na płótnie

Dwa anioły na obrazie „Chrzest Chrystusa” Verrocchio

Przy analizie obrazu „Chrzest Chrystusa” Verrocchio zwraca uwagę to, co namalowane zostało zamiast tego, czego na nim nie ma. Otóż nie ma na nim Żydów, wobec których Jan Chrzciciel miał złożyć świadectwo o Jezusie jako Synu Bożym, Światłości i Baranku Bożym. Są za to dwa anioły. Jak należy rozumieć taką modyfikację?

Moim zdaniem autor chce przez to powiedzieć, że tak naprawdę misją Jana Chrzciciela było złożenie tego świadectwa nie wobec Żydów, ale wobec samego Jezusa. Inaczej mówiąc, Jezus przed chrztem w Jordanie sam tego nie wiedział. A Jan Chrzciciel też nie wiedział zrazu, kim jest ten, o kim ma złożyć świadectwo. Chrzcił więc przychodzących do niego Żydów i czekał na znak. Jest to skądinąd wyjaśnienie problemu zasygnalizowanego w „Ewangelii według świętego Mateusza” (3, 13-14): „Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, aby dać się ochrzcić przez niego. Ale Jan odmawiał mu, mówiąc: Ja potrzebuję chrztu od ciebie, a ty przychodzisz do mnie?”. Istotnie, obiekcja byłaby słuszna, gdyby Jan Chrzciciel znał Jezusa jako Syna Bożego już przed chrztem. W przeciwnym razie rozmowa taka nie mogłaby mieć miejsca – byłaby możliwa dopiero po chrzcie.

Zakładając zaś, że Jezus przed chrztem nie miał świadomości, kim jest, a Jan Chrzciciel wiedział wprawdzie, że ma czekać na pojawienie się Syna Bożego, ale nie wiedział, kto nim jest, trzeba było wyjaśnić, w jaki sposób to spotkanie nad Jordanem w ogóle doszło do skutku. Verrocchio wprowadza więc dwa anioły, których misją było doprowadzenie do chrztu w celu uświadomienia Jezusowi jego życiowej misji. Jeden anioł prowadził Jana Chrzciciela, drugi Jezusa i działały one, oczywiście, w porozumieniu. Wiadomo zresztą, który jest czyj, gdyż ten zwrócony do oglądającego obraz plecami i prawym profilem trzyma szatę Jezusa, jest więc jego opiekunem i pomocnikiem. Przygląda się on z uwagą Janowi Chrzcicielowi, podczas gdy drugi anioł spogląda gdzieś w górę ze smutnym wyrazem twarzy, odwróciwszy głowę od rozgrywającej się sceny. Czemu jest smutny? Pewnie dlatego, że oto misja Jana Chrzciciela dobiegła końca i wkrótce czeka go śmierć.

Duch Święty w postaci gołębicy na obrazie „Chrzest Chrystusa” Verrocchio

Jan Chrzciciel także ma oczy skierowane gdzieś w dal – lejąc Jezusowi wodę na głowę, nie patrzy na niego. Bo ma on wizję Ducha Świętego, który zstępuje w postaci gołębicy, by spocząć na Jezusie. Chodziło właśnie o ten znak, który widzimy na górze obrazu nad głową Jezusa. Jan Chrzciciel nie patrzy w tę stronę, bo to się nie rozgrywa przecież w świecie fizycznym, lecz jest widzeniem wewnętrznym.

Dla Jana Chrzciciela jest to znak, ale dla Jezusa coś znacznie mocniejszego. Oto spływa na niego oświecenie, które przemienia go ze zwykłego Jezusa w Chrystusa, Syna Bożego. On się właśnie w tym momencie rodzi jako Chrystus. Jego twarz wyraża poczucie, że został właśnie ogarnięty przez coś większego od siebie, co go z lekka poraziło i kazało mu złożyć dłonie w nabożnym geście.

Na obrazie „Chrzest Chrystusa” Verrocchio widzimy więc przedstawienie Trójcy Świętej w układzie pionowym, w kierunku z góry na dół: Ojciec w niebie (reprezentowany jedynie przez dwie dłonie) zsyła Ducha Świętego w postaci gołębicy na Syna, żyjącego na ziemi jako Jezus: jest to jeden z podstawowych sposób przedstawiania w sztuce Trójcy Świętej, nota bene nie bardzo pasujący do dogmatu, że Duch Święty pochodzi od Ojca i od Syna.

Jan Chrzciciel na obrazie „Chrzest Chrystusa” Verrocchio

Jeżeli chodzi o Jana Chrzciciela, to ma on wszelkie atrybuty, po których można go rozpoznać: odzienie z wielbłądziej sierści, charakterystyczny krzyż i napis ze słowami świadectwa, które wypowiedział w „Ewangelii według świętego Jana” pod adresem Jezusa: „Oto Baranek Boży”, czyli po łacinie „Ecce Agnus Dei” – dokładniej biorąc, napisane jest nie „Agnus” ale „Agnius”, podobnie jak na jednej z madonn Rafaela (Dlaczego na obrazie Rafaela „Madonna del Duca di Terranuova” jest dwóch Jezusów? ).

Można się zastanawiać, co oznacza ptak nad głową Jana Chrzciciela, wyraźnie przeciwstawiony gołębicy nad głową Chrystusa. Gołębica jest biała i namalowana jest na tle złotego światła, rozchodzącego się promieniście z centrum przy jej dzióbku. Przychodzą w związku z tym na myśl słowa z Prologu „Ewangelii według świętego Jana” (1, 6-8): „Wystąpił człowiek, posłany od Boga, który nazywał się Jan. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy przezeń uwierzyli. Nie był on światłością, lecz miał zaświadczyć o światłości.” Ponieważ ptak nad głową Jana Chrzciciela frunie po skosie w dół w taki sposób, że można założyć, iż wypuszczony został z dłoni Boga Ojca, więc być może jest on symbolem Jana Chrzciciela jako „posłanego od Boga”, a kontrast barwny pomiędzy nim a rozświetloną złociście gołębicą nie pozostawia wątpliwości co do tego, że „nie był on światłością”.

Zstępująca z nieba światłość i palma na obrazie „Chrzest Chrystusa” Verrocchio

Trzeba jednak dodać, że drugi podobny, choć słabiej widoczny ptak namalowany został na obrazie „Chrzest Chrystusa” Verrocchio na tle palmy, która jest ogólnym symbolem zwycięstwa męczenników. Ta palma jest w istocie symbolem samego Chrystusa, co widoczne jest zwłaszcza przez to, że stoi on po kostki w wodzie, przez co jego stopy mają znaczenie korzeni, którymi palma sięga do wody w głębi ziemi. Jednocześnie drugim końcem, koroną, kieruje się ona ku słońcu – czemu odpowiada światłość nad głową Chrystusa. Jest przy tym wyraźna analogia między tym, jak z pnia palmy wychodzą mięsiste liście-gałęzie i rozchodzą się na boki, a tym jak przedstawione jest rozchodzenie się światła, którego źródłem jest Ojciec. Już sam gest rozłożonych na boki dłoni Boga Ojca pokazuje, że chodzi o rozszczepianie się tego, co u źródła zlane jest w jedno.

To rozszczepianie się dokonuje się etapami: 1) pierwsza fala od Boga Ojca do gołębicy, 2) druga fala od gołębicy do końca wychodzących z niej promieni, 3) trzecia fala rozpoczynająca się po przerwie i przechodząca po drodze do głowy Chrystusa przez naczynie z wodą w rękach Jana Chrzciciela. Świetlista energia, na której tle namalowana jest gołębica, ma postać regularnego kręgu wypełnionego wielką liczbą białych punkcików. Środek kręgu stanowi kula złotej energii, na której środek wskazuje dzióbek gołębicy. Ta złota kula rozszczepia się w dolnej części na jedenaście dłuższych promieni tej samej wielkości, a po bokach widzimy odpowiednio osiem (po lewej stronie) i siedem (po prawej stronie) krótszych promieni bez dalszej kontynuacji.

Natomiast jedenaście dłuższych promieni rozszczepia się następnie tak, że każdy z nich po przerwie przemienia się w promień rozszczepiony na troje, ze środkowym promieniem zdecydowanie dłuższym od bocznych, a pomiędzy każdą parą sąsiednich pojawia się dodatkowo środkowy promień, także rozdzielający się w podobny sposób na trzy części, ale krótszy i rozpoczynający się nieco bliżej źródła. Licząc każdy taki promień rozszczepiający się na trzy jako jeden, otrzymujemy w tej trzeciej fali 21 promieni. Kompozycja obrazu sugeruje ich podział na trzy grupy po siedem. Siedem po lewej stronie skierowanych jest na palmę, siedem na środku na Chrystusa, siedem po lewej na Jana Chrzciciela.

Mniej jednoznaczne jest liczenie w przypadku promieni wychodzących od Boga Ojca, ponieważ bezpośrednio wychodzi od niego pięć promieni, a dalej w przestrzeni pomiędzy drugim a trzecim oraz trzecim a czwartym pojawiają się promienie rozszczepione na trzy, co daje łącznie siedem lub jedenaście promieni. Zgodne z teologicznym archetypem byłoby siedem promieni (siedem duchów Bożych przed tronem Najwyższego w „Apokalipsie”), natomiast jedenaście pasowałoby do jedenastu dłuższych promieni wychodzących od gołębicy.

Trudno powiedzieć, czy z punktu widzenia intencji twórcy obrazu takie liczenie i doszukiwanie się w nim teologicznego znaczenia jest, czy też nie jest zasadne. Ale kiedy pójdziemy tropem analogii między promieniami a liśćmi palmy, to zauważymy, że cała palma ma budowę odpowiadającą Trójcy Świętej, mianowicie główny pień reprezentuje Boga Ojca, a dwa widoczne w koronie stożki wzrostu odpowiadają Duchowi Świętemu i Synowi. Otóż ze stożka Ducha Świętego wyrastają liście, a ze stożka Syna jeszcze nie, gdyż jego misja jako Chrystusa dopiero się zaczyna – właśnie w momencie Chrztu. Szukać tych liści należy raczej na zakończenie ziemskiej misji Jezusa Chrystusa – a to zakończenie rozpoczyna się od Niedzieli Palmowej. Z takiego punktu widzenia ptak widoczny na tle korony palmy pomiędzy dwoma stożkami wzrostu nabiera znaczenia symbolu Ducha Świętego zstępującego na Chrystusa w momencie Chrztu nad Jordanem.

 

Ogólna ocena (0)

0 z 5 gwiazdek

Skomentuj jako gość

Attachments

Location

Oceń pracę :
0
  • Nie znaleziono komentarzy

Szukaj na blogu

Ostatnie komentarze

Gość - Jacek
Chciałem zapytać skąd pochodzi (autor, ź...
Gość - DaVinci
Gość - Johan
Jeśli nie dostrzegasz Marii Magdaleny ob...

Nasze produkty

OBRAZY NA PŁÓTNIE

Obrazy na płótnie

Reprodukcje obrazów drukujemy na bawełnianym płótnie artystycznym canvas naciągniętym na drewniany blejtram. Obraz ze zdjęcia jest doskonałym prezentem, gotowym do powieszenia na ścianę. 

 

więcej...

WYDRUKI GICLEE

Wydruki Fine-Art

Wydruki artystyczne giclee wykonujemy na specjalnych papierach typu fine-art, które zapewniają doskonałą jakość i trwałość drukowanych zdjęć oraz nadają pracy artysty szczególny charakter.

 

więcej...

PLAKATY

Plakaty

Plakaty drukujemy na wysokiej jakości papierze o doskonałych parametrach technicznych. Idealne rozwiązanie na ożywienie charakteru wnętrza.

 

więcej...

Jak zamawiać?

Galeria obrazów FineArtExpress prezentuje reprodukcje znanych malarzy minionych epok i arcydzieła malarstwa światowego w formie wydruków na płótnie canvas i wydruków na papierze. Wybierz zdjęcie i zamów reprodukcję obrazu na płótnie lub na papierze archiwalnym.

Zamawianie jest bardzo proste:

Krok 1

Krok 1.

Wybierz zdjęcie i produkt. Wybierz wielkość wydruku.

Krok 2

Krok 2.

Włóż do koszyka i opłać zamówienie korzystając z płatności elektronicznych.                                

Krok 3

Krok 3.

Drukarnia otrzyma gotowy, wykadrowany plik do druku o określonych parametrach.          

Krok 4

Krok 4.

Po wydruku i zmianie statusu zamówienia na „zrealizowane” otrzymasz maila z informacją o wysyłce.