Koszyk

Malarstwo - obrazy wielkich mistrzów malarstwa

Czy Zdzisław Beksiński był malarzem religijnym?

Czy Zdzisław Beksiński był malarzem religijnym? Oglądając obrazy Zdzisława Beksińskiego widzimy na nich wiele chrześcijańskich symboli religijnych.

Szczególnie często można na tych obrazach znaleźć krzyż, i to nawet jako główny ich temat. Bez trudu da się naliczyć ze 20 albo więcej takich obrazów. Beksiński jak to Beksiński, podejmuje temat od strony upiornej. Temat chrześcijańskiego krzyża zresztą sam się o to prosi. Rozejrzyjmy się jednak, czy może jeszcze jakiś wątek chrześcijański zainspirował Zdzisława Beksińskiego jako malarza.

Otóż jest taki obraz z roku 1976, olej na płycie pilśniowej, 87 x 73 cm, na którym centralną postacią jest Matka Boska. Nadam mu tytuł „Święta Maryjo, ratuj nas”. Wprawdzie nie ma tam jej wizerunku – i jest to bardzo wymowne – ale wszystkie żywe, lub jeśli kto woli nieżywe istoty, bo są to zaświatowe upiory, jakie namalował na tym obrazie Beksiński, ku niej właśnie się zwracają.

Skąd wiadomo, że chodzi o Matkę Boską? Stąd, że mniej więcej od połowy obrazu w dół zwisają liczne wota – takie, jakie można obejrzeć w Sanktuarium Najświętszej Marii Panny w klasztorze na Jasnej Górze.

Opis obrazu „Święta Maryjo, ratuj nas”

Czy Zdzisław Beksiński był malarzem religijnym? Nowoczesne obrazy do salonu

Czy Zdzisław Beksiński był malarzem religijnym?

Obraz podzielić można na dwie połowy: górną i dolną. Na samej górze widzimy sześć głów z wielkimi pustymi oczami, a poniżej nich – kilkadziesiąt zaciśniętych dłoni usiłujących się czegoś złapać, choćby pajęczyn, czy czegoś tego rodzaju, czym osnuł malarz tę część obrazu. Mniej więcej na środku tej górnej połowy obrazu znajduje się świetlisty złoty krąg, zasłonięty częściowo złotym medalikiem na łańcuszku, zawieszonym być może na szyi środkowej upiornej głowy.

Poniżej gąszczu zaciśniętych dłoni, już w dolnej połowie obrazu, wiszą wspomniane wota. Są to krzyżyki, medaliki, klejnoty, święte obrazki (między innymi miniatura Czarnej Madonny – Matki Boskiej Częstochowskiej), a nawet jakaś upiorna zielona maska z wielkimi niebieskimi oczami i szeroko rozwartymi ustami. Wyróżnia się tu zdecydowanie wielkością i kolorem zawieszony najniżej czerwony medalik. Na samym dole leży zaś pokryte pajęczyną truchło wielkiego ptaka, obok którego leżą dwa medaliki: jeden z tyłu, drugi z przodu, blisko szyi.

Interpretacja obrazu „Święta Maryjo, ratuj nas”

Zdzisław Beksiński interpretuje wielką polską boginię, Maryję Królową Polski, jako boginię śmierci, odpowiednik greckiej Persefony. Chociaż w świecie duchowym nie ma żadnej takiej istoty, to jednak ma ona pewną realność w postaci siły oddziaływania na istoty żywe i martwe. Żywi wieszają przed jej obrazem wota, umarli czepiają się kurczowo jej wyobrażenia, szukając u niej wybawienia ze strasznej sytuacji, w jakiej się znajdują.

Tymczasem kult Matki Boskiej i nadzieje, jakie w niej pokładają, to coś, co nie tylko im nie pomoże, ale przeciwnie – bardzo szkodzi. Ci umarli, zamiast kierować się ku światłu, zalegli przy ziemi i czekają na zmiłowanie, które nie nadejdzie. Drogę ku światłu zagrodził im medalik z wizerunkiem Matki Boskiej. Jeśli przyjrzeć mu się z bliska, widzimy na samej jego górze koronę, niżej dwie kości ułożone na krzyż, a jeszcze niżej – zapewne głowę Maryi okrytą chustą. Potem wizerunek staje się zagadkowy, wygląda tak, jakby Matka Boska miała ciało pająka. I jest tam jeszcze jakiś magiczny znak.

Wygląda więc na to, że kult Matki Boskiej to w ujęciu Zdzisława Beksińskiego pajęczyna, w którą dusze zmarłych wpadają po śmierci. Jest to więc z punktu widzenia nauki Kościoła obraz zdecydowanie bluźnierczy.

Wielki czerwony medalik ujmuje kult Matki Boskiej od drugiej strony, od strony żywych. Jego czerwień jest barwą krwi, a krew to ofiara, której żąda od swoich synów Ojczyzna Matka jako archetyp zlewający się w Polsce w jedno z wyobrażeniem Maryi Królowej Polskiej. To ona prowadziła kolejne pokolenia młodych polskich mężczyzn do z góry przegranych powstań, żeby sama mogła pęcznieć i potężnieć dzięki morzu wylewanej dla niej ofiarnej krwi. Ta Persefoniczna Bogini wysyła więc żywych na śmierć, a umarłych chwyta w swą pajęczynę, mimo że sama właściwie nie istnieje. A co w takim razie istnieje? Niewątpliwie istnieje i działa idea ojczyzny, która jest tym potężniejsza, im więcej krwi się dla niej leje – w przeciwnym razie blednie, słabnie, traci realność. My Polacy i Polki tak już mamy. Ostatnio do wzmocnienia wyobrażenia Ojczyzny wykorzystana została w taki sposób katastrofa smoleńska.

Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia martwy ptak na dole obrazu. Jest on zapewne malowniczy, a jako wielkie truchło widoczne na pierwszym planie potęguje upiorny klimat obrazu. W sensie symbolicznym ptak często oznacza duszę, która przylatuje do ciała z nieba, a po śmierci znowu ulatuje ku niebu. Ba, ale martwy ptak co w tym układzie oznacza? W Ewangelii według świętego Mateusza (10, 28) czytamy: „I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę, i ciało zniszczyć w piekle.”

Podobno wśród zakonników polskich krąży na ten temat taki dowcip: „Kiedy Jezus powiedział, że nie należy się bać tych, którzy zabijają ciało, a duszy zabić nie mogą, to miał na myśli dominikanów. Kiedy zaś wspomniał o tych, którzy zabijają dusze, chodziło mu o jezuitów. Ale najgorszymi ze wszystkich są ludzie z Opus Dei, bo to są właśnie ci, którzy zabijają i ciało, i duszę.”

No cóż, duszę polską zatruli ostatecznie jezuici w okresie kontrreformacji. Polska została oddana w opiekę Maryi jako naszej Królowej przez króla Jana Kazimierza 1 kwietnia 1656, w okresie potopu szwedzkiego (Śluby lwowskie). Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej został koronowany po raz pierwszy 8 września 1717 roku. A sprawy polskie toczyły się w tym czasie już tylko coraz gorzej – za sprawą zatrutej duszy polskiej, uśmierconej jak ten ptak na obrazie Zdzisława Beksińskiego.

Jeżeli podoba Ci się ten wpis, podziel się nim albo zostaw komentarz pod postem. Z przyjemnością poznamy Twoją opinię.

Ogólna ocena (1)

5 z 5 gwiazdek

Skomentuj jako gość

Attachments

Location

Oceń pracę :
0

People in this conversation

  • Gość - mam

    Właśnie wyszłam z wystawy berlińskiego w krakowskim NCK...warto...robi wyraźnie. Wiele obrazów wywołuje lawinę pytań powstających w głowie jako odwiedź na co niejasne, inne, dziwne czy upiorna. Tu znalazłam odpowiedź na kilka z tych pytań...Dziekuję.

    Rated 5 out of 5 stars
    0 Like
    Short URL:

Szukaj na blogu

Ostatnie komentarze

Gość - Jacek
Chciałem zapytać skąd pochodzi (autor, ź...
Gość - DaVinci
Gość - Johan
Jeśli nie dostrzegasz Marii Magdaleny ob...

Nasze produkty

OBRAZY NA PŁÓTNIE

Obrazy na płótnie

Reprodukcje obrazów drukujemy na bawełnianym płótnie artystycznym canvas naciągniętym na drewniany blejtram. Obraz ze zdjęcia jest doskonałym prezentem, gotowym do powieszenia na ścianę. 

 

więcej...

WYDRUKI GICLEE

Wydruki Fine-Art

Wydruki artystyczne giclee wykonujemy na specjalnych papierach typu fine-art, które zapewniają doskonałą jakość i trwałość drukowanych zdjęć oraz nadają pracy artysty szczególny charakter.

 

więcej...

PLAKATY

Plakaty

Plakaty drukujemy na wysokiej jakości papierze o doskonałych parametrach technicznych. Idealne rozwiązanie na ożywienie charakteru wnętrza.

 

więcej...

Jak zamawiać?

Galeria obrazów FineArtExpress prezentuje reprodukcje znanych malarzy minionych epok i arcydzieła malarstwa światowego w formie wydruków na płótnie canvas i wydruków na papierze. Wybierz zdjęcie i zamów reprodukcję obrazu na płótnie lub na papierze archiwalnym.

Zamawianie jest bardzo proste:

Krok 1

Krok 1.

Wybierz zdjęcie i produkt. Wybierz wielkość wydruku.

Krok 2

Krok 2.

Włóż do koszyka i opłać zamówienie korzystając z płatności elektronicznych.                                

Krok 3

Krok 3.

Drukarnia otrzyma gotowy, wykadrowany plik do druku o określonych parametrach.          

Krok 4

Krok 4.

Po wydruku i zmianie statusu zamówienia na „zrealizowane” otrzymasz maila z informacją o wysyłce.